 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 19:39, 22 Wrz 2009 Temat postu: Francja - Hiszpania...Słoneczne Wakacje |
|
|
PARYŻ....
Jakoś nie wierzyłam, że tam dotrę..... a jednak....
Magiczne Miasto przywitało nas bardzo prozaicznie...
totalnym chaosem na Rondzie-Placu,
gdzie króluje Łuk Triumfalny.
Przejechać przez nie bezkolizyjnie to sukces.
Każdy jedzie jak chce- nie ma żadnych linii, pasów,
sygnalizacji a tłok ogromny.
Nasi panowie-kierowcy od razu obudzili się
po całonocnej nudnej jeździe.
Wdrapałam się na Wieżę Eifla po "milionie" schodów
-obowiązkowo co chwilę podziwiając widoki(oczywiście nie spowodu zasapania ).
Z tej przeogromnej wysokości-widok....cudny:biały, słoneczny Paryż....
Z góry okazuje się, że większość budynków
jest jasna-jakby z piasku zbudowana.
Stary Paryż jest rozległy-nie dostrzegłam klasycznych bloków osiedli.
Wieża robi wrażenie....Koronkowa Królewna.....
z bliska -mocna, silna konstrukcja..
Na placu pod Wieżą tłumy turystów, ogromne kolejki.
Co rusz hindus, murzyn ,czy arab(trudno określić)
z pękiem malutkich wieży Eifla w jednej ręce,
z większymi świecącymi w drugiej bez przerwy grzechocząc nimi
(okropny dźwięk który będzie mnie długo jeszcze prześladował)
i z plecakiem z....wieżami eifla przekrzykujący się nahalnie :
"łan ojro, łan ojro"zaczepiają każdego.
Jeden tak koniecznie chciał sprzedać, że chyba z emocji i niewiedzy
wołał po polsku " za darmo!za darmo!" .
Przeszliśmy jeszcze na drugą stronę Sekwany
gdzie prysznicowały nas lekką mgiełką przepiękne fonntanny.
Zamierzalismy zobaczyc jeszcze słynną katedrę Notre Dame.
Okazało się, że nie jest łatwo do niej trafic,
bo kościołów "Notre Dame " jest kilka,
a francuzi jakoś nie chcieli zrozumieć, że chodzi oczywiście o tą najsłynniejszą.
W końcu jednak życzliwy restaurator wskazał nam drogę.
Fasada przepiękna tyle postaci, tyle różnych scen
-stałam i patrzyłam...patrzyłam, a potem pstrykałam....pstrykałam.
Resztę Miasta podziwialismy juz tylko z samochodu-Moulin Rogue, Luwr...
Spełniło się jeszcze jedno moje marzonko malutkie:
przejeżdżaliśmy przez Paryż o zmierzchu.... jeszcze trochę jasno było
a jednocześnie oświetlono juz Miasto-przepięknie.....
Ech...czuję ogromny niedosyt...chciałabym tam jeszcze wrócić.....
ale BYŁAM
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mikaska2 dnia Pią 11:21, 25 Wrz 2009, w całości zmieniany 4 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
gawrosz
Gość
|
Wysłany: Pią 13:29, 25 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
miki nie mów żeś wlazła pieszo na wieże Eifla! nawet jak zobaczę to nie uwierzę...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 11:01, 29 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
no cóż..... nogi jeszcze mi się dłuuugo trzęsły ale wlazłabym jeszcze raz bardzo chętnie-gdybym dzięki temu mogła jeszcze tam być....
Do nastepnego miejsca noclegowego zajechalismy w nocy.
Dlatego mieliśmy okazję podziwiać pięknie się prezentujący,
dzięki oświetleniu Wersal.
Tam właśnie nocowaliśmy-nie w Pałacu....choć nie miałabym
nic przeciw....(może poza kosztem takiego noclegu),
ale na polu namiotowym.
Następnego dnia ok 13 udało nam się wszystkim zapakowac
i mogliśmy ruszyć na podbój słynnego pałacu a raczej ogrodów.
Mieliśmy pecha ponieważ poprzedniego dnia wieczorem odbywał się pokaz podświetlonych fontann.A w momencie kiedy my tam weszlismy akurat była przerwa i fontanny były wogóle wyłączone.
Trochę to nam popsuło humory, bo cały urok jest wtedy
gdy woda leci .
Ogrody, kwiaty, kompozycje dywanowe z roślin przepięknie
komponują sie z fontannami i rzeżbami.
Po obu stronach są labirynty ogrodowe. Wchodząc w nie trafia się
co chwilę na urocze zakątki bogato zdobione oczywiście-fontannami
i rzeźbami.
Wszędzie kręcą się umundurowani strażnicy, którzy gwizdaniem
na gwizdku przywołują do porządku niesfornych turystów,
próbujących zrywać kwiatki, albo chcąc zrobić zdjęcia siadających
na kolanach rzeźby.
Pałac jest ogromny, ale nie zwiedzaliśmy go w środku.
kolejki kilometrowe, a nas czekała dalsza podróż.
Zrobilismy sobie jeszcze zdjęcie na froncie pałacu-przy "złotej" bramie. (WSZYSCY tam musieli miec fotke-każdy turysta)
i wyruszyliśmy w dalszą drogę...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mikaska2 dnia Czw 22:15, 01 Paź 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gawrosz
Gość
|
Wysłany: Czw 14:48, 01 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
to ty, miki, zdrowa jak kuń jesteś, i nie wiem doprawdy czemu ty łazisz po tych lekarzach!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 22:17, 01 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
hehe silna ze mnie bestia...
zdjęcia można zobaczyć:
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Charl
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 291
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Land of Confusion
|
Wysłany: Czw 23:11, 01 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Fajne zdjątka mikaska.. Zastanawiałam się czy coś napisac, bo do moich komentarzy zawsze wkradnie się jakiś sarkazm.
Kiedyś to była by dla mnie duża frajda - a teraz wystarczy jak se włącze google maps, i se pozwiedzam rózne zakontki - Dla Ciebie na pewno było to ekscytujące przeżycie... Ale z moim bagażem "doznań" moge napisać tylko: fajne zdjęcia.
Mnie poruszyła by nieco chyba podróż do Rzymu? , Watykanu albo do Ziemi Świętej, etc... Mam taką potrzebę odwiedzania miejsc świętych czy miejsc kultu.. O Medjugorje może... Lourdes, Fatima, Grób św. Jakuba, czy o. Pio... Takie fanaberie...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Charl dnia Czw 23:13, 01 Paź 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 12:00, 02 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Żadne fanaberie Charl....
kiedys w podstawówce byłam z Rodzicami na Mazurach i wkółko wchodzilismy do Kościołów, zwiedzając - je strasznie mnie zmęczyło to. Na dłuższy czas miałam dość...
ale od pewnego czasu zachodzę do każdego Kościoła gdziekolwiek jestem.... i żeby popodziwiać i żeby się pomodlic.
Byłam w Medjugorie ale to inna historia....
a ta wyprawa jeszcze się nie skończyła...
cdn
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 20:20, 08 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Zajechaliśmy do ORLEANU
Tam piewsze co zobaczyliśmy to fontannę i ogromny kościół.
Myśleliśmy, że to ta słynna Orleańska Katedra, ale nie.
Zbudowany jest ten kościół z blałego kamienia-nie z cegły.
W środku oczywiście wszystko przepiękne i monumentalne.
Potem poszlismy dalej uliczkami w poszukiwaniu Katedry.
Sporo sklepików z przyciągającymi wzrok wystawam
....ale najbardziej kusiły nas cukiernie.
I wreszcie nie zdzierżyliśmy i kupiliśmy kilka
przesłodkich, fantazyjnych ciastek....-pychotka , przepychotka.
Katedra równie piękna jak ta w Paryżu.
Udało się nam też dotrzeć do Domu Joanny de`Arc
Zrekonstruowano go, bo juz nie istniał.
Miasto duże i równie dużo ludzi...
(Patrz zdjęcia)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 19:45, 11 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
TALCY
Po drodze zahaczyliśmy
o bardzo przytulny zameczek
ech...taki by mi wystarczył.
Tam miał miejsce zabawny incydent:
Synka naszych przyjaciół pokusiła
wielka kołatka na bramie
(wcześniej próbowalismi otworzyć, ale było zamknięte)
załomotał więc....sam się wystraszył tubalnego dźwięku,
więc cofnął się trochę....
Po chwili słyszymy szczęk otwieranych drzwi
...czekamy kto wychynie...
chłopaczek jeszcze bardziej się wystraszył i schował za Mame
Z bramy wyszedł zwyczajny młodzieniec,
obrzucił nas nieufnym spojrzeniem i pooszedł....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 19:55, 11 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
CHAMBORD
Wieczorem zajechaliśmy do "Butelkowego Zamku"
Ochrzciłam go tak, bo wieże wyglądały
jak górne części butelek wraz z korkami.
Zamek jest renesansowy -mnóstwo wież, wiezyczek
pięknie podświetlony....
NOCLEG
Po spacerze wokół niego zaczęliśmy szukać noclegu
Nasza "Baśka" czyli GPS próbował nas naprowadzić
ale nie bardzo to wyszło...
W końcu jednak ok północy trafilismy na pole namiotowe.
W domku recepcji ciemności, więc zajęlismy boks z zywopłotu
zaraz z brzegu...zresztą było wszędzie pusto.
Rozbiliśmy namiot, podjedlismy.
Jeszcze trochę towarzysko posiedziliśmy,
ale dyzurne komary i deszczyk przegoniły nas do spania.
Rano , koło ósmej byliśmy już bylismy na nogach.
Mój co chwilę zachodził do recepcji, ale wciąż była zamknięta.
Niestety francuzik dopadł nas pierwszy,
w momencie kiedy byliśmy prawie spakowani.
On chyba myślał , że dopiero przyjechaliśmy
i porządzilismy się z miejscem, bo właściwe pole namiot.
było gdzieś w głębi.
Zaczął nas wyzywać po francuzku....słowotok taki że ho ho...
i do tego gestykulacja...typowo francuzka
zupełnie jak sam osobnik- w beretce.
Na szczęście nikt z nas nie rozumiał go kompletnie.
Mój zapłacił tyle ile mu kazał...
okazało się że o połowę mniej, bo szef nie widział
części naszych ludzi-byli w łazience.
Po chwili ruszyliśmy w dalszą drogę.....
zostawiając za sobą francuzika z szczeną do kolan
i zdumieniem w oczach.
Pewnie myślał:
"przyjechali-zapłacili-pojechali...dziwaki jakieś"
PATRZ:zdjęcia
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mikaska2 dnia Nie 20:10, 11 Paź 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 21:10, 21 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
BLOIS
Przepiękne miasteczko z wielkim zamkiem z kościołem.
Oczywiście była tu Joanna de Arc.
Mnie najbardziej podobały się ogrody
i panorama miasta.
Tu zaszlismy do cukierni
i jak zwykle każdy wybrał inne ciastko-rewelacja
Ja miałam najsłodsze, najpyszniejsze, najładniejsze.
Zamówliśmy też herbatkę.
Narobiłam Moim obciachu zaglądając do czajniczka,
a tam Wór z Fusami-ogromny...
-głosno dałam wyraz swemu zdziwieniu
Z wielkim trudem namówiłam Mojego, żeby zrobił zdjęcie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mikaska2 dnia Śro 21:13, 21 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 22:54, 04 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
CHAMOND
Bajkowy Zamek Disneyowski
Nieduży, ale cudo.
Najbardziej podobał mi się jednak
budynek stajni
Własciwie nie musiałabym mieszkac w samym zamku.
Mogłabym zaadaptować stajnię...
Wracaliśmy ogromnym parkiem.
Ustawione były w nim zamiast ławek
takie "budki-kosze" jak nad morzem,
baaardzo wygodne-
chociaż nie pasowały w tym miejscu
Patrz zdjęcia
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 18:45, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
BIARITZ
spaliśmy w samochodzie,gdzieś koło stacji beznynowej.
Na śniadanko oczywiście pyszne, świeżutkie bagietki.
Dojechaliśmy do Oceanu w Biaritz. Cudna woda....
Piękny piasek i skałki
I niemożebny tłok....
ale my oczywiście znaleźliśmy miejsce w zakątku
gdzie mało ludzi było.
Jedynie jakaś starsza opalona na brąz kobieta bez stanika
PATRZ ZDJĘCIA
ale tej Pani na zdjęciach nie ma hehe
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 19:57, 06 Gru 2009 Temat postu: |
|
|
MADRYT
Do tego miasta dotarliśmy w samo południe.
Gorąco było tak,że nawet nasza wątpliwa klima
nie dawała rady nas ochłodzić.
Ludzie, z którymi jechaliśmy koniecznie
chcieli zobaczyc Pałac Królewski.
Inne sprawy mniej ich interesowały.
"Baśka"(GPS) prowadziła nas i to nawet dobrze
jak się duzo później okazało.
Tyle tylko, że oznajmiła nam radośnie, że jestesmy na miejscu
w momencie gdy wjeżdżaliśmy do tunelu .
Jak wyjechaliśmy-nie było śladu Pałacu.
Wjechaliśmy w Miasto i prze długi czas błądzilismy jego ulicami.
My z tyłu podziwialiśmy madryckie ulice,
a reszta z przodu wściekała się, że błądzimy.
Dla Pań: sklepy firmowe -dużo takich samych jak u nas.
W końcu po dłuższym błądzeniu udało się wrócic do Pałacu.
Był obok tunelu
Panowie-dali nam 15min na popatrzenie i zrobienie zdjęć.
CDN
PATRZ ZDJĘCIA
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mikaska2 dnia Nie 20:07, 06 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mikaska2
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1542
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 23:14, 26 Gru 2009 Temat postu: |
|
|
KOLEJNY NOCLEG
a zarazem ostatni przed dojechaniem na miejsce.
Nocowalismy.... na placu zabaw
między huśtawkami hehe-było bardzo zabawnie.....
rano zaparkował tam jakis tir-
kierowca nie wysiadając ze swojego samochodu
podziwiał nasze szykowanie sniadania
mycie zębów i pakowanie się.
bardzo był tym zafascynowany
ciekawe dlaczego
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Flower Power phpBB theme by Flowers Online.
|
 |